Po raz kolejny odwiedzając schronisko „Sonieczkowo” w Żarnowie czujemy to samo. Wydawało nam się, że jadąc tam ponownie nie będzie w nas, aż tyle żalu i smutku, gdy zetkniemy się z tym miejscem. Jednak bardzo się myliliśmy. Po przekroczeniu bram schroniska te uczucia wróciły ze zdwojoną siłą. Patrząc na  zwierzęta siedzące w małych kojcach, ujadające i przybiegające do siatki na widok człowieka serce się krajało. Wszystkie patrzyły ze smutkiem, skamlaniem żebrząc o odrobinę uwagi i uczucia
 
     W schronisku „Sonieczkowo” jest około 400 psów. Wszystkie bezdomne i przygarnięte. Część z nich znaleziono, część przywieźli ludzie, którym nie były już potrzebne. Niestety często zapominamy, że pies to nie zabawka, a czujące stworzenie które przywiązuje się do człowieka, darzy wierną psią miłością i cierpi tak jak każdy. Uważamy się za odpowiedzialnych, lecz niejednokrotnie brakuje nam tej cechy gdy w grę wchodzi zwierzę. Bez zastanowienia i dla spełnienia zachcianki bierzemy psa do domu, a gdy znudzi nam się karmienie, wychodzenie na spacer, gdy nie możemy na dłużej wyjechać oddajemy go do schroniska lub co gorsza zostawiamy w lesie, uważając problem za rozwiązany. Pies przecież nikomu nie powie, nikomu się nie poskarży. To straszne jak w ludziach w takich przypadkach zanika człowieczeństwo. Jedno z dzieci po zakończonej wizycie w schronisku stwierdziło, że czuje złość. Spojrzeliśmy ze zdziwieniem, oczekując wyjaśnień. Widząc, że czekamy na ciąg dalszy  oznajmiło „Czuję złość ponieważ 400 psów w schronisku oznacza 400 złych ludzi”. Jaki prosty i jednocześnie jak prawdziwy przekaz. Dlatego edukujmy dzieciaki, tłumaczmy, że pies to przede wszystkim odpowiedzialność i obowiązek. Uświadamiajmy, że tak jak każde stworzenie czuje radość, smutek, tęskni, boi się, cierpi, obdarza uczuciem. Bardzo ważne jest, aby od najmłodszych lat uczyć nasze pociechy empatii, współczucia i opiekuńczości.
    Opiekunowie zwierzaków w „Sonieczkowie” to ludzie o wielkich, wrażliwych sercach, którzy mają tę świadomość dlatego z tak wielkim zaangażowaniem szukają nowych domów i odpowiedzialnych ludzi. Schronisko daje opiekę, karmi i na tyle na ile może opiekuje się niechcianymi psami, które tam trafiają. Jednak nie zastąpi to psiakom prawdziwego domu, gdzie będą czuły się chciane i bezpieczne. Rozumiejąc jak wielkie są potrzeby w takich placówkach Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych „Biebrza” w Jaminach zorganizowało zbiórkę koców i karmy na którą ku naszej wielkiej radości  odpowiedziały :
-Szkoła Podstawowa w Jaziewie
-Szkoła Podstawowa w Jaminach
-Szkoła Podstawowa im. Karola Brzostowskiego w Sztabinie
-Stowarzyszenie Aktywny Sztabin
- oraz przyjaciele czworonogów, którzy mają wielkie serca i zawsze chętnie wspierają nasze akcje. Jesteśmy Wam wszystkim niezmiernie wdzięczni, że zauważacie krzywdę i cierpienie nie tylko ludzi lecz również zwierzaków, które same nie potrafią upomnieć się o swoje prawa i lepszy los. To budujące, że dla wielu z Was los tych opuszczonych stworzeń nie jest obojętny i wiecie jak ważne jest wspieranie takich miejsc, by czworonogi miały szansę przetrwać zimę. Zima bowiem to najtrudniejszy czas dla zwierząt. Dziękujemy, że w przedświątecznym czasie, gdy powoli zaczynamy szukać podarunków  dla bliskich, pochyliliście się nad smutnym psim losem i wsparliście naszą zbiórkę.
        Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych  
        „Biebrza” w Jaminach
        Jolanta Kapla